Jeśli szukasz ręcznej latarki do pracy w ciężkich warunkach – oto Mactronic Dura Light 500lm.

Zgodnie z informacją producenta stworzona została do pracy w najcięższych warunkach. Czy jest tak rzeczywiście ?

Producent, wyposaża już na starcie latarkę we wszystko, co potrzebne aby od razu cieszyć się światłem. Opakowanie zawiera akumulatorki Ni-MH, przewód do ładowania oraz instrukcję obsługi.

Kryjąca jasny moduł LED, głowica latarki wykonana jest ze stopu aluminium i jest wyraźnie najcięższą częścią sprzętu. Przed włożeniem baterii/akumulatorków miałem obawy czy nie będzie to problemem przy używaniu, okazało się jednak że latarka gotowa do użycia czyli z bateriami/akumulatorkami jest bardzo dobrze wyważona.

„Żółta” część latarki to tworzywo (polimer) dość miękki więc amortyzujący uderzenia. Czarne wstawki to guma, dobrze leżąca w dłoni – zarówno mokrej, suchej jak i w rękawiczkach – sprawdzaliśmy to w lekkich turystycznych rękawiczkach polarowych. Opisywana wcześniej obawa o wyważenie okazała się nie słuszna. Solidna budowa i pewne trzymanie.

Latarka wyposażona jest już w momencie zakupu w cztery akumulatorki AA – Ni-MH o pojemności 2000 mAh. Akumulatorki montowane są w latarce w specjalnym elemencie – „magazynku”. Jako że producent słusznie wybrał typową wielkość AA – jeśli te się rozładują i nie mamy możliwości aby uzupełnić zapas prądu, wystarczy włożyć do latarki cztery klasyczne paluszki.

Część nazwana przeze mnie „magazynkiem” posiada złącze, które po podłączeniu będącego w zestawie przewodu, umożliwia ładowanie akumulatorów przez USB. Mamy mnóstwo urządzeń zasilanych poprzez USB, więc przewód można podłączyć także do dowolnej ładowarki czy rozgałęźnika samochodowej zapalniczki.

Producent zapewnia że Dura Light oprócz odporności na upadki, latarka będzie tak samo dobrze działać w wysokiej wilgotności (do 1m pod wodą) oraz ekstremalnie wysokich i niskich temperaturach.

Latarka wykonana jest w materiałów wysokiej jakości – przyzwyczajeni do klasycznych tzw. policyjnych aluminiowo-stalowych latarek firmy Magl… tu z przyjemnością operujemy światłem – latarka jest dużo lżejsza niż jej klasyczny równie odporny amerykański odpowiednik. Kilkukrotne upadki latarki na betonową kostkę nie zrobiły wrażenia na żółtoczarnej części. Głowica latarki – proszkowo malowanie aluminium jest z założenia wytrzymała – łatwiej będzie jednak uszkodzić lakier. Główna „żółto-czarna” część latarki to odlew z jednego kawałka tworzywa, dodatkowo zabezpieczony uszczelką przy gwincie oraz przy włączniku. Aluminiowa głowica dobrze przylega i jest również uszczelniona gumową opaską. Latarka spełnia warunki norm IP68.

Latarka wyposażona jest we wskaźnik poziomu rozładowania baterii – to maleńka dioda przy gumowanym włączniku latarki. Sam włącznik „ukryty” jest pod solidną gumową obudową – łatwo użyć go zarówno w grubej rękawicy jak i wcisnąć najmniejszym choćby palcem. Nie da się jednak włączyć latarki np. kolanem  – włącznik jest schowany w obrysie latarki – może to być minus ale może być to też plusem – prawdopodobieństwo przypadkowego włączenia ograniczone jest dzięki temu do minimum.

Aby latarka mimo ergonomicznego chwytu nigdy nie wyślizgnęła się z ręki wyposażona jest w trok wykonany z wytrzymałej linki wraz ze stoperem.

I jeszcze coś – kolor – dzięki temu że nie jest czarna, łatwo znaleźć ją w plecaku czy nie obawiać się że nie znajdziemy jej, gdy wyłączona wypadnie nam z kieszeni w głęboką wodę lub błoto.

Ale latarka, ma oprócz odporności, wyglądu i ergonomii przede wszystkim dobrze świecić. Zobaczmy jak Mactronic Dura Light 500 lm robi to, do czego została stworzona. Mactronic wyposażył latarkę w jasną diodę Cree XM-L LED.

Dura Light ma trzy tryby świecenia:

  • 100% – wg danych produktu 3 i pół godziny świecenia

  • 10% – aż 18 godzin świecenia,

  • tryb migający – 10 godzin.

Producent informuje o zasięgu latarki rzędu 220m. Wg nas jest to nieco mniej, jednak wynik jest imponujący.

Tryb główny:

Co ważne – ostatni widoczny biały punkt to słupek, oddalony o 150m od punktu, w którym robiliśmy zdjęcie.

Latarka oferuje średnio-skupione światło.

Dla trybu głównego:

Zdjęcie wykonane ok 40 metrów od auta.

Oraz dla trybu oszczędnego:

Również z odległości 40 metrów od auta, celując strumieniem w ten sam punkt – tu jednak nieco aparat przekłamał światło.

Podsumowanie:

Rok pracy z latarką Mactronic Dura Light 500lm pokazała jej mocne ale i słabszą stronę. Latarka jest doskonałym uzupełnieniem światła, jakiego często używamy w terenie. Daleki zasięg świecenia oraz odpowiedni dobór soczewki przy trybie głównym pozwala na szybką i sprawną pracę w terenie. Światło wokół pozwala nam ocenić co dzieje się bezpośrednio przed nami a główna wiązka świeci daleko. Wysoka odporność na warunki atmosferyczne oraz uszkodzenia, możliwość ładowania przez port USB czyni z tej latarki idealnego kompana wypraw terenowych. Latarka jest jednak dość kosztowna, jednak jakość wykonania, zastosowanych materiałów oraz ugruntowana już renoma Mactronica na naszym rynku, pozwala spodziewać się wielu lat bezawaryjnego użytkowania.

Plusy:
– solidna i zapowiadająca się na bardzo trwałą konstrukcja,
– odporność na niekorzystne warunki – przede wszystkim upadki i wodoodporność,
– dobrej jakości dioda LED o średniozimnej barwie,
– odpowiednio dobrana soczewka i zasięg światła,
– wysokiej jakości materiały użyte do produkcji,
– możliwość ładowania,
– możliwość użycia standardowych baterii AA lub dedykowany akumulatorków Ni-MH
– dobre wyważenie,
– jaskrawa obudowa latarki,
– kompletne wyposażenie w momencie zakupu.

Minus:
– … Gentlemani o pieniądzach nie rozmawiają.. 🙂

Test powstał przy współpracy z firmą Mactronic. Test ukazał się także na stronie Turystyka4x4.pl