Przyszedł czas na moje wyzwanie… bo przychodzi w życiu każdego taki czas, gdy uświadamiamy sobie jak wiele chcielibyśmy zrobić i lista ta często jest właściwie nieskończona. Gdy po jakimś czasie analizujemy sobie co udało się a co nie, okazuje się że lista jest coraz dłuższa – nawet gdy wyniki ocenialiśmy całkiem dobrze.

Moja lista jest nieskończona i nigdy nie będzie skończona ale postanowiłem spisać czynności te, które w tej chwili są dla mnie ważne – niech będzie to umieszczony w sieci motywator – trudniej się wtedy wymigać, zgadza się ? 🙂

Zaczynamy !

1. Zdobyć Koronę Gór Polski,
Podobnie jak w przypadku Europy, tak i Polska ma swoją koronę – to zbiór najwyższych szczytów poszczególnych pasm górskich – od Łysicy w Górach Świętokrzyskich po Rysy w Tatrach.

2. Zjeść i nauczyć się jak zrobić prawdziwe gruzińskie chachapuri,
Chachapuri to gruziński placek z serem. Od kilku już lat sam piekę taki w naszej kuchni ale oryginał jest tylko w Gruzji, trzeba więc pojechać i spróbować i pewnie dowiedzieć się co robię źle w moim placku..

3. Wystartować samochodem w rajdzie cross-country,
Najpopularniejszym na świecie rajdem cross-country jest Dakar – takich ambicji nie mam ale start w jakiejś lokalnej wersji Dakaru – to trzeba zrobić 😉

wyzwanie

4. Zostać Harpaganem,
Harpagan jest jednym z najpopularniejszych długodystansowych rajdów na orientację. A tytuł Harpagana zdobyć może tylko ta osoba, która ukończy rajd z kompletem punktów na trasie pieszej 100km, rowerowej 200km lub mieszanej pieszo-rowerowej 150km.

5. Pojeździć rowerem po prawdziwych single-trackach,
Polubiłem kiedyś na fejsie stonę naszych południowych sąsiadów – Singletrack pod Smrkiem, potem jeden z moich kolegów pokazał jak fajnie działają w Fundacji POMBA, która projektuje i realizuje singletracki i zachorowałem.

6. Zostać morsem,
Kąpiel zimą w lodowatej wodzie – po prostu.

7. Płynąć Wisłą,
Kajakiem Wisłą – nie wiem czy starczy mi kiedyś urlopu na całą, ale chciałbym zobaczyć jak to jest płynąć czymś tak szerokim jak królowa naszych rzek.

wyzwanie

8. Zobaczyć Jezioro Bajkał,
Zobaczyć, nieważne czy latem wejść do niego czy zimą stąpać po jego lodowej tafli. Zobaczyć i sprawdzić czy Bajkał rzeczywiście jest tak ogromny.

9. Dotrzeć do źródeł rzeki Drwęcy,
Drwęca to rzeka, nad którą mieszkam – no może kilkaset metrów dalej, pływałem nią wiele razy i latem i zimą, kajakiem odwiedziłem jej ujście do Wisły ale u jej źródeł jeszcze nie udało mi się być.

wyzwanie

10. Pojechać rowerem na Hel,
Pomyślałem że wyjazd na Hel, może być ciekawym kierunkiem dla całej naszej rodziny. Pozostaje tylko wybrać porę roku.

11. Wykorzystać choć w 60% możliwości mojego roweru,
Bo kupiłem rower, rower dla zawodników MTB. Mimo iż dla początkujących, nigdy takim zawodnikiem nie byłem więc pora być. Startować i próbować co można wycisnąć z dobrego sprzętu.

12. Zwiedzić Mazury rowerem,
Mazury uwielbiam, zza kierownicy terenówki poznałem szczególnie te mniej znane miejscowości i prowadzące do nich drogi. Rowerem dotrzeć można przecież jeszcze „głębiej”.

wyzwanie

13. Pojeździć rowerem w Skandynawii,
Coś jest w krajach skandynawskich co (nie znając ich w ogóle) strasznie mnie pociąga – to przestrzenie, surowość i prostota… z siodełka rowerowego musi to wszystko wyglądać super.

14. Przejść lub przejechać Szlak Orlich Gniazd,
Białe skały Jury Krakowsko-Częstochowskiej przyciągają jak magnes… Można pieszo, można rowerem. Zobaczymy co się uda.

15. Posiadać rower na każdą okazję, 
Zawsze jeździłem MTB, nie licząc w młodości przygody ze składakami jak Diadem czy Wigry 3 😉 Podobno prawdziwy rowerzysta powinien mieć kilka rowerów, odpowiedni na każdą okazję. Zaczynam składać taki „idealny garaż”. Mam zmodyfikowane MTB do jazdy z fotelikiem dziecięcym, mam MTB do ostrzejszej jazdy rekreacyjnej i za zawodach, mam też miejskiego ścigacza na bardzo wąskich kołach wygladającego jak śmietnik 🙂 Więc brakuje mi szosówki …

16. Zorza polarna,
Zobaczyć i sfotografować tę magię w najczystszej postaci…

17. Ruszyć rowerem do Santiago de Compostella,
Szlak św. Jakuba może być przeżyciem duchowym, może być przygodą czy po prostu wyzwaniem podróżniczym. Czym byłby dla mnie…?

wyzwanie

18. Zbudować samodzielnie własnego mini-campera,
Jazda camperem nie jest może jeszcze moim marzeniem, ale samodzielna adaptacja samochodu na auto campingowe byłoby spełnieniem marzeń i podróżniczych i konstruktorskich.

19. Spłynąć tratwą rzekę Biebrzę,
Chill-out w najczystszej postaci w pięknych okolicznościach przyrody.

20. Wjechać samochodem do podziemnej winiarni w Mołdawii,
Bo można, naprawdę jest takie miejsce gdzie przed maską oraz w lusterkach widać tylko butelki wina.

21. „pośpiewać” przy piwie w Alpach Bawarskich,
Nie powiem dlaczego – nie dziś 🙂

22. Zaprojektować, przejść i opisać swój własny pieszy szlak długodystansowy,
Zainspirowali mnie Rafał Bauer i Łukasz Supergan – szacun.

wyzwanie

23. Wziąć udział w nocnym spływie kajakowym,
Nocą wszystko wygląda inaczej, czasem straszniej, czasem śmieszniej.. Na wodzie będzie pewnie straszniej… zobaczymy… ZROBIONE 🙂

24. Polatać balonem,
Bo strasznie jestem ciekaw jak bardzo może być to pasjonujące – mimo że prędkość nieduża i silnika brak 🙂

25. Zobaczyć sfinksa i piramidę,
Przygodowe wyzwanie ? Może nie ale pewnie zabawne – byłem kiedyś w Egipcie przez kilka dni i po prostu nie zdążyłem…

26. Nauczyć się grać na gitarze klasycznej,
Kiedyś nie szło mi najgorzej, czas odkurzyć gitarę i przypomnieć sobie jak grać na niej korzystając tylko z nut. Co jeszcze bardzo ważne, moja kilkumiesięczna córka uwielbia gitary więc to kolejny niezbędny punkcik do „odznaki super-taty” 🙂

27. Zabrać żonę na romantyczny wypad,
Czy będzie to Paryż czy zupełnie inne miejsce na ziemi, ważne żeby to właśnie to było celem tej podróży. To i tylko to.

28. Sprawdzić na własnej skórze co tak fajnego/niefajnego jest w wyjazdach all-inclusive,
Dopóki tego nie zrobimy, nie będziemy wiedzieli.

29. Przejechać rowerem 200-km jednego dnia,
Mój dotychczasowy rekord MTB to 160km poza asfaltem – czy brakujące 40 to dużo czy mało ?

wyzwanie

30. Stworzyć idealną listę do pakowania,
Na dowolną wyprawę – zawsze zabieramy zbyt wiele.

31. Ukończyć rajd pieszy – Yorkshire-Three-Peaks-Challenge,
Udało mi się kiedyś zdobyć trzy szczyty w Yorkshire Dales w jeden dzień – jak się później okazało, Brytyjczycy robią to wspólnie i to w formie rajdu.

32. Zdobyć Prawo Jazdy kat. A,
Kryzys wieku średniego pojawia się zazwyczaj po czterdziestce – trzeba więc się przygotować 😉

33. Nauczyć się pływać „kraulem”.
Niby ni wyzwanie ale z wodą nigdy nie bardzo mi szło… 😉

34. Sprawić, by choćby jedna osoba pod wpływem moich działań ruszyła tyłek z przed komputera …
To się już dzieje, ale pokaże efekty na początku 2018 roku.

35. Zobaczyć Czarnobyl i Prypeć,
Bo opuszczone i już bezpieczne.

36. Pojeździć rowerem po pump-track’u,
Coraz popularniejsze w Polsce miejsca, jednak nadal jest ich mało – muszę znaleźć jakiś fajny w okolicy.

37. Tajemnica – jeszcze …

38. Tajemnica – jeszcze …

39. Tajemnica – jeszcze …

40. Wyruszyć …  

Tak naprawdę to o tym jest i będzie ten blog, chcę podzielić się moimi marzeniami i ich realizacją. Co się uda, co się nie uda – zobaczymy. Mam jednak wrażenie że i tak może być dość ciekawie…

wyzwanie

facebookinstagramtwitter