Liofilizaty Trek’n Eat – dużo jedzenia w małej torebce.
Liofilizaty – co to ? Na czym polega liofilizacja ? W skrócie – z żywności trzeba pozbyć się całej wody. Dzięki temu w składnikach pozostają tylko wartości odżywcze i smakowe bez zbędnej ilości niepotrzebnych gramów – które zresztą uzupełnimy i tak później przygotowując posiłek.
Jak to wygląda w praktyce ?
W szczelnie zamkniętej torebce znajduje się danie zawierające ok 1000kcal. To w sam raz na posiłek dla dość aktywnie spędzającego czas człowieka lub dwóch osób – jeśli posiłek uzupełnimy jeszcze zgodnie z zasadami zbilansowanego odżywiania.
Co ważne – zestaw w torebce jest zbilansowany – mamy białko, mamy węglowodany i tłuszcze.
Ryż po bałkańsku – czyli ryż, warzywa i mięso a wszystko to gotowe w ciągu 10 minut – brzmi dobrze.
A jak to zrobić ?
Na szczęście Trek’n Eat narysował cały proces przygotowania posiłku na opakowaniu:
Czyli odrywamy górną część opakowania. Znajdujemy linię wewnątrz, która wskaże nam ile dolać wody. Dolewamy wody a następnie czekamy aby móc cieszyć się posiłkiem – tak w skrócie.
Po otwarciu opakowania widać że wszystko faktycznie jest totalnie suche. Co ważne – widać tu kawałki mięsa, widać warzywa i oczywiście ryż.
Zalewamy opakowanie gorącą wodą zgodnie ze wskazaniami producenta dania…
i po bardzo dokładnym wymieszaniu odstawiamy na bok, aby woda spokojnie wniknęła w każdy kawałek naszej kolacji. Ważne że opakowanie samo z siebie dość stabilnie stoi.
Co jakiś czas mieszałem jeszcze danie – aby mieć pewność że woda idealnie rozprowadzi się w posiłku.
Po około 10 minutach danie było gotowe. Nie jestem amerykańskim marines – miałem podczas naszego wypadu naczynia więc nie musieliśmy jeść z worka. Nie sądzę jednak aby mogło to stanowić problem, bo niby czemu …
Ale na talerzach danie wyglądało po prostu znacznie lepiej:
Z jednej porcji Ryżu po Bałkańsku, stworzyliśmy kolację dla dwóch osób – w pełni treściwą i na pewno o wiele zdrowszą niż chemiczne zupki.
Danie bardzo dobre w smaku – to naprawdę ważne. Szczególnie jeśli liofilizatami chcemy wspomagać się podczas dużego wysiłku. Dobre jedzenie oprócz dostarczenia organizmowi niezbędnych mikroelementów działa też kojąco na nasz umysł więc i późniejszą szybszą regenerację przed kolejnym wysiłkiem.
Liofilizaty Trek’n Eat mamy często na naszych wyprawach. Są idealnym zapleczem w przypadku nagłego załamania pogody czy po prostu głodu na szlaku. Dzięki małemu opakowaniu, łatwości przygotowania posiłku czy długiego terminu przydatności mogą być doskonałym zabezpieczeniem wycieczki. A podczas podróży autem mogą być awaryjnym wyżywieniem w przypadku np. długiego korka jeśli jesteś prepersem ;-)
Tekst powstał przy współpracy z Raven Outdoor dystrybutorem Trek’n Eat
You must be logged in to post a comment.